Kilka słów prawdy o siłowni

Zapraszam Was do mojego krótkiego artykułu, w którym mam nadzieję znajdą coś dla siebie wszystkie Fit-Matki-Wariatki oraz miłośniczki makijażu permanentnego.

Na codzień zajmuję się branżą Beauty a więc estetyką wyglądu zewnętrznego (o czym pewnie znaczna część z Was już wie). Jestem kosmetologiem zajmującym się również kosmetologią medyczną i estetyczną a także specjalistą do spraw mikropigmentacji w tym makijażu permanentnego. Często spotykam się z ludźmi, którzy dbają o swoje ciało, zdrowe odżywianie i chcący również poprawić o swój wygląd zewnętrzny.

Niestety, gdy chudniemy, często pojawia się mały tego minus – nasza twarz również traci na objętości, uwydatniając tym samym skutki upływającego czasu. Tu spotykamy się z klasycznym przykładem „mieszanych uczuć”
Świetnie, bo straciłyśmy nieco w obwodzie, ale mina trochę rzednie gdy zerkamy w lusterko i widzimy to, co wcześniej było rozciągnięte i jakby… mniej widoczne? – Klasyka!

O tyle, o ile panom w zmarszczkach nieraz do twarzy, to kobietom one w żaden magiczny sposób urody nie dodają (pojęcie „sprawiedliwość” staje się pojęciem względnym!).
Powoli (lub w panice) rodzi się pytanie: co zrobić!?

Jest cała masa zabiegów kosmetycznych, które pomogą nam spłycić trochę zmarszczki jednak musisz mieć na nie zarówno czas jak i pieniądze – by zabiegi te przyniosły efekt, najlepiej wykonać je w serii co najmniej kilku.
Nieco inaczej przedstawia się sprawa z zabiegami kosmetologii medycznej – tutaj zabiegi wykonuje się najczęściej tylko raz a efekty są zadowalające i długotrwałe.

To taka jakby szybka wersja dla bizneswoman, wiecznie zagonionych mam, wszystkich niecierpliwców, starszej ciotki i młodszej kuzynki. Wersja fast i wersja -uwaga!- bez efektu jojo! (Ależ się o tym nasłuchałam! Dobrze, że jesteście panie coraz bardziej oczytanie. Większość z Was już wie, że nie ma czegoś takiego jak efekt jojo po kwasie/botoksie czy innych cudach! Po zakończonym efekcie działania kwasu/botoksu itp. skóra po prostu wraca do stanu z przed podania ww. substancji).

Na ratunek spieszą nam;

– Zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego: można nimi wypełnić zmarszczki, powiększyć usta, podnieść to co zapadnięte;

– Zabiegi z użyciem toksyny botulinowej pomogą wygładzić zmarszczki, załagodzić rysy a także odprężyć zmęczone mięśnie twarzy.

– Nici – podciągną to i owo: opadającą powiekę, poprawią V-lifting, pomogą zniwelować tzw. chomiki.

– ️Osocze bogatopłytkowe – przyspieszy procesy regeneracji naskórka i bardzo mocno zrewitalizuje i napnie skórę.

Zabiegi z dziedziny kosmetologii medycznej są dziś dość popularne. Obecnie nie są to tylko zabiegi dla Gwiazd, gdyż ich dostępność jest coraz większa oraz bardziej dostępna cenowo.
Nie są to już też tematy taboo . Wiele się o nich mówi, rośnie coraz większa świadomość kobiet na ich temat. (Zresztą nie tylko kobiet! Coraz więcej Panów gościmy na fotelach, coraz więcej Panów przychodzi do nas po ekskluzywny bon dla żony, który okazuje się jednym z najbardziej pożądanych prezentów!) Rzadziej, co prawda, dzielą się Panie z tym co i gdzie mają zrobione w myśl zasady „Mniej wie – dłużej żyje” (wersja dla męża) i „Niech myśli, że po prostu dobrze się trzymam!” (wersja dla koleżanki)
Temat rzeka.

Drugim tematem, który chciałabym opisać to MAKIJAŻ NA SIŁOWNI.

Nie bardzo to idzie ze sobą w parze, prawda? – No chyba, że mówimy na temat makijażu permanentnego!
Wyobraź sobie sytuację, w której robisz 30-ty z kolei burpees przecierając co chwilę pot z czoła wywołujący tym samym czarne arcydzieło na swoim czole. Tak, to Twoja kredka do brwi. Nie byłoby bardziej estetycznie pójść na fitness, siłownie, basen bez obawy o upiorny wygląd zarówno w trakcie wykonywania ćwiczeń jak i po? Tylko co kiedy mamy małe braki albo nie lubimy siebie w wersji total saute, bez panierki? Brwi nie domagają? Są zbyt rzadkie, jasne, nierówne? – Wersja do poprawki. Jasna sprawa. codziennie#rano#lusterko#kredka#paint-artyzm na czole. Oko bez kreski? Brak tuszu na rzęsach? – Wersja tylko do poduszki, zarezerwowana po zmroku, wyłącznie w komnacie księżniczki A może niekoniecznie?

Wyobraźcie sobie świat, w którym budzicie się rano i już jesteście piękne, gotowe do wyjścia, w wersji „dla ludzi” (no może wystarczy jednak do tej wersji umyć zęby i włożyć coś na siebie!).

Nie, spokojnie, to nie wersja pośmiertna, to nie 7-me niebo. – To proste realia.
Jeśli bez makijażu czujesz się niekomfortowo, jeśli Twoje brwi nie są idealne, a oko bez kreski traci na wyrazistości. Pomyśl o makijażu, który zrobiony raz, zaoszczędzi sporo czasu i wysiłku codziennie rano. Będziesz mogła się czuć komfortowo w każdej sytuacji.

Magda